Zlewnia ścieków i zatruwanie środowiska


#1

Witam wszystkich forumowiczów. Pod tym tytułem chciałbym rozpocząć dyskusję nt. zlewni ścieków w zakładzie komunalnym (zk) w Dębem Wielkim. Mieszkam w okolicy tego truciciela wiec jestem tym tematem żywotnie zainteresowany. Zlewnia jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. 7:00 do 20:00 (13 godzin) i w soboty w godz. 7:00 do 18:00 (11 godzin). Czasami smród w okolicy jest nie do wytrzymania. Próbowałem na ten problem zwrócić uwagę Wójtowi i Dyrekcji zk ale bez żadnego skutku. Pragnę wyraźnie zaznaczyć, że okoliczni mieszkańcy nie mają nic do działania zk jedynie do zlewni nieczystości ścieków ciekłych. Prosiłem Wójta o zmianę godzin otwarcia zlewni na bardziej cywilizowane i zamknięcie jej w soboty. Bez skutku. Mieszkańcy naszej Gminy nic nie załatwią po godzinie 16:00 w Urzędzie Gminy i na poczcie, poza jednym daniem w tygodniu a firmy przywożące do nas smród mogą to robić praktycznie 24 godziny na dobę przez cały tydzień. Problemem jest również niewłaściwe zarządzanie procesem przyjmowania ścieków z beczkowozów. Praktycznie nikt nad tym nie panuje. Mimo tak długiego czasu otwarcia zlewni beczkowozy są opróżniane po tych godzinach i nie w sposób grawitacyjny a ciśnieniowy - aby zrobić to szybciej. Fetor wtedy jest okropny. Kiedy zwracam Wójtowi uwagę na takie działanie ten tylko przeprasza i twierdzi, że są to sytuacje incydentalne.
Wobec powyższego mam pytanie do mieszkańców gminy, którzy korzystają z szamb - czy byłoby dla nich problemem aby ograniczyć godziny otwarcia zlewni? Przykładowo - od poniedziałku do czwartku od. 07:00 do 17:00 a w piątki od godz. 07:00 do 20:00. Może macie państwo inne propozycje?
Wczujcie się w naszą sytuację, kiedy po tygodniu pracy pragniemy odpocząć w sobotę na świeżym powietrzu. Proszę o rzeczową dyskusję bez tekstów typu jak wybudowaliście domy koło zk to teraz cierpcie.


#2

Zwróć uwagę, że niektórzy pracują do późna od pon do pt, dla nich więc zbawieniem jest opróżnianie szamba w godzinach wieczornych czy w sobotę. Jeden dzień w tygodniu do 20 może być za mało.
Byłeś na dniu otwartym? Rozmawiałeś wtedy w szerszym gronie z wójtem? To byłaby dobra okazja bo nie samemu i świadków dużo.
Nie wiem jak wygląda zlewnia, może, jeśli jest taka możliwość, można by tam wybudować budynek z filtrami powietrza, żeby ograniczyć wydobywający się smród? Tak gdybam.
Odnośnie tych mniej merytorycznych argumentów - przykro mi, ale czego się spodziewałeś budując dom koło oczyszczalni ścieków


#3

Właśnie o taką dyskusję mi chodzi. Może 2 dni do 20-tej by wystarczyły? Co do budowania domu koło oczyszczalni - sama oczyszczalnia ścieków nie jest uciążliwa. Smród jest tylko podczas niewłaściwego opróżniania beczkowozów - byle jak, byle szybko, bo zrobi jeszcze jeden kurs. Gdyby opróżnianie odbywało się zgodnie z przepisami w sposób grawitacyjny, przypuszczam, że nie byłoby problemu. Niestety tego nikt nie kontroluje. Budynek z filtrami to bardzo dobry pomysł i myślę, że udałoby się pozyskać pieniądze z UE ale trzeba by pogonić do pracy panią specjalistkę od pozyskiwania funduszy unijnych. Próbowałem poruszyć podobny temat w sprawie dofinansowania OZE, ale Wójt nie podjął tematu. Przypuszczam, że wygodniej jest nie wychylać się. Po co przysparzać sobie roboty grzebiąc w temacie dofinansowania z UE. Zainstalowałem pompę ciepła całkowicie z własnych funduszy. W Warszawie zwracają do 20% kosztów.


#4

Niestety mamy tutaj duzo problemów z “zapachami” w wielu miejscach w Debem nie da sie otworzyć okna bo mozna sie udusić od dymu. Wiele osób pali w piecu śmieciami, mokrym drewnem i czym popadnie niestety. Wydaje mi sie ze jeśli ścieki sa zlewane w nieprawidłowy sposób to trzeba napisać skargę do zakładu komunalnego i kopie wysłać do wójta. Proponowałabym ich poinformować ze następnym krokiem bedzie sanepid. Jeśli to nie pomoże to byc moze spróbować szukać pomocy w sanepidzie?


#5

Prowadzę korespondencję z Wójtem i Dyrekcją zk od jakiegoś czasu. Oni jednakże nie widzą żadnego problemu. Wójt ma w nosie czyste powietrze w Dębem. Napisałem wniosek do WIOŚ. Przysłali na kontrolę zk jakiegoś gryzipiórka z Mińska, który wypił kilka kaw z Panią Dyrektor zk i przysłał mi odpowiedź, że wszystko jest w porządku. Ja oczywiście nie odpuszczę tematu i będę monitował w tej sprawie coraz wyżej, aż może ktoś dostrzeże problem smrodu w naszej Gminie. Głupio jest walczyć ze swoją gminą ale jeśli nie ma innego sposobu. Przecież tym ludziom powinno zależeć na czystym środowisku. Przecież oni też tu mieszkają. Myślę, że wystarczy tylko odrobina dobrej woli ze strony władz naszej Gminy.


#9

Jak daleko mieszkacie od ZK? Mam znajomych dosyć, relatywnie, blisko torów i do tej pory nic nie mówili na temat fetoru z zakładu.
Od kiedy ta sytuacja ma miejsce?

Który budynek to zlewnia?


#10

Ja znam sytuację od 2 lat i zawsze tak było. Sąsiedzi, którzy mieszkają tam od 9 lat twierdzą również, że zawsze śmierdziało i śmierdzi. Zaznaczam, to nie dzieje się zawsze. Kiedy zrzut ścieków odbywa się zgodnie z regulaminem zapach jest do wytrzymania. Niestety najwięcej beczkowozów przyjeżdża kiedy nie ma już pracowników zk. Nikt nie kontroluje tego procesu. Dziwne, bo gdy podjeżdżają niebieskie beczkowozy to prawie nigdy nie śmierdzi. Jest natomiast jeden przewoźnik, który kiedy podjedzie to nie muszę tego widzieć a i tak wiem, że to on zrzuca nieczystości. Zwracałem na tego Pana uwagę Dyrekcji zk i Wójtowi ale oni ignorują oczywiste fakty. Pan ten potrafi zrzucać ścieki po godzinie 21-szej. Zlewnia znajduje się od strony ulicy Batalionu Parasol.


#11

To co opisujesz jest bezprawnym działaniem przedsiębiorcy. Z jakich instrumentów prawnych już skorzystałeś?
Począwszy od gminy, przez sanepid, inspektor ochrony środowiska itp.; masz ich trochę do wyboru.


#12

Zacząłem od Dyrekcji zk, potem był Wójt teraz czekam na odpowiedź od Wojewódzkiego Inspektora OŚ, który wysłał do naszego zk inspektora z oddziału Mińsk Mazowiecki. Po kontroli, która odbyła się w październiku, otrzymałem krótką odpowiedź a w niej informacje, które miałem od dawna. Żeby było śmieszniej - dwa dni przed przyjazdem inspektora napisałem do Wójta o kolejnym już zrzucie ścieków po godzinie 20-tej, który mam udokumentowany. Pan Inspektor tak poważnie podszedł do kontroli, że nawet nie zauważył tego faktu, a wystarczyło przejrzeć tylko wydruki dzienne dostaw. Tym bardzie, że we wniosku o kontrole prosiłem o przyjrzenie się temu problemowi. Pan Inspektor nawet nie raczył zauważyć, że od powstania zk, a minęło już kilka lat a nikt nie zasadził ani jednej rośliny ani drzewa a by stworzyć strefę buforową wokół zk. Lepiej burzyć istniejące dobre ogrodzenie i stawiać nowe (chyba, że zrobili to za darmo w co nie wierzę) niż robić cokolwiek aby zmniejszyć uciążliwość zapachową zlewni.
Władze naszej Gminy nie widzą żadnego problemu. Najchętniej otworzyliby zlewnię 24 h/7d aby ciągnąć kasę od dowozicieli nieczystości płynnych.


#13

Co do zapachu i zrzucania ścieków się nie wypowiem, bo mieszkam w innym miejscu Dębego. Uciążliwość mogę sobie wyobrazić. Ale co do drzew to kilka tygodni temu była akcja sadzenia wokół zk. Mnóstwo drzew wtedy posadzili. Pozdrawiam :slight_smile:


#14

Muszę to sprawdzić, bo mieszkam w pobliżu i niczego takiego nie zauważyłem. Niby gdzie mieliby posadzić te drzewa? Z okien swojego domu widzę zk i pustą przestrzeń miedzy nami. Muszą być bardzo malutkie, wyrosną za 20 lat kiedy pewnie nie będzie już zlewni.


#15

Kilka tygodni temu to oni burzyli stare dobre ogrodzenie i stawiali nowy, ładny i zapewne drogi płot z paneli.


#16

To jest dobry pomysł. Brak przyjazdu beczkowozu na czas to często szambo na polu czy w rowie. Nie jest u nas różowo. Ostatnio umawiałem się 3 razy na przyjazd firmy i dopiero za tym ostatnim razem przyjechali. Ta usługa powinna być tak dostępna jak woda w kranie.
Natomiast to nie powinno przekładać się na uciążliwość dla okolicznych mieszkańców, relatywną uciążliwość. Akceptacja zastanej infrastruktury i planu zagospodarowania przed rozpoczęciem inwestycji nie powinna być w późniejszym czasie powodem do sporów.
To na co trzeba zwrócić uwagę to zgodność pracy takiego obiektu z przepisami. To nie jest bajka, że ktoś postawi ZK i będzie robił co chciał. Przeczytałem wątek i wygląda na to, że to firmy beczkowozowe robią na skróty.

To trzeba pogodzić, ludzie muszą mieć możliwość wywiezienia nieczystości o każdej porze a okoliczni mieszkańcy ZK, relatywny komfort mieszkania.


#17

Dziękuję za rzeczową dyskusję. Ja też uważam, że zlewnia wcale nie musi być dla okolicy uciążliwa. Wystarczy trochę wysiłku i dobrej woli ze strony władz naszej Gminy. Myślę, że udałoby się pozyskać fundusze unijne na taka modernizację zlewni aby działała bez problemów dla mieszkańców. Może udałoby się znaleźć takie miejsce, zdala od siedzib mieszkańców, dokąd mogłyby podjeżdżać beczkowozy i zrzucać ścieki nawet 24 godziny na dobę. Zlewnia przecież nie musi być na terenie zk. Dziwię się dlaczego Gmina nie robi nic (przynajmniej Wójt o niczym takim nie wspominał w korespondencji ze mną) w kierunku udzielania pomocy mieszkańcom, którzy chcą podłączyć się do kanalizacji - np. częściowa refundacja kosztów, raty, itp.


#18

A jak wygląda z sąsiadami? Jesteś w kontakcie, też się skarżą? Wiesz, inaczej wygląda pismo podpisane tylko przez Ciebie a inaczej przez grupę ludzi. Jak inni się nie skarżą to niestety możesz być postrzegany jako pieniacz. :frowning: Spróbuj pogadać z sąsiadami, zrobić wspólna wizytę wójtowi w dniu wolnych wizyt. Chociaż biorąc pod uwagę nasze przeboje przy budowie Olszowej to nie wiem czy coś wskóracie, niestety.


#19

Wszystkim w okolicy to przeszkadza ale nie każdemu się chce angażować w taką sprawę. Tym bardziej, że z tego co zdążyłem usłyszeć każdy myśli, że to nic nie da. Władze Gminy i zk nie chcą nic robić dlatego trzeba próbować z instytucjami zewnętrznymi. Może wybory samorządowe coś zmienią bo widzę, że obecna ekipa czuje się zbyt pewnie i zapomnieli, że to my jesteśmy ich pracodawcami a oni pracują dla nas.


#20

Co wy? Chcecie zamknąć zlewnie w Dębę? Przecież to oznacza albo problemy z odbiorem szamba albo podwyższenie opłat. Godzin nie ma co zmieniać, no chyba, że w drugą stronę, na dłużej.


#21

Nikt nie chce zamykać zlewni w Dębem Wielkim. Chodzi o to, że jest ona uciążliwa pod względem zapachowym dla okolicznych mieszkańców. Co do godzin otwarcia, to czy nie można ich skrócić? Przecież szamba nie wybiera się codziennie i można to sobie zaplanować. Czy zlewnia musi być otwarta w soboty? W cywilizowanych gminach zlewnie otwarte są tylko od poniedziałku do piątku.


#22