Zanieczyszczenie powietrza w gminie Dębe Wielkie

#1

Gminna strona informuje o ryzyku przekroczenia zanieczyszczeń w powietrzu:

Pismo_WBZK-I_7010_2_2016.pdf (1.8 MB)

Powiat miński, ma dwa punkty pomiarowe:

Aktualna, interaktywna mapa:
http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/current

Dostępną macie również mapę interaktywną z 2014 roku (w lewym górnym roku jest menu - można oznaczyć szukane zanieczyszenie):

Więcej o jakości powietrza znajdziecie tutaj:
http://sojp.wios.warszawa.pl/index.php?page=Mapy

Kilka słów o zanieczyszczeniu:

Pyły zawieszone: PM10 i PM2.5
źródło: http://sojp.wios.warszawa.pl/index.php?page=PM10_i_PM25

Pył PM10 składa się z mieszaniny cząstek zawieszonych w powietrzu, będących mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Pył zawieszony może zawierać substancje toksyczne takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (np. benzo/a/piren), metale ciężkie oraz dioksyny i furany. Pył PM10 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc. Poziom dopuszczalny dla stężenia średniodobowego wynosi 50 µg/m3 i może być przekraczany nie więcej niż 35 dni w ciągu roku. Poziom dopuszczalny dla stężenia średniorocznego wynosi 40 µg/m3, a poziom alarmowy 200 µg/m3.

Pył PM2,5 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych, płuc oraz przenikać do krwi. Docelowa wartość średnioroczna dla pyłu PM2,5 wynosi 25 µg/m3, poziom dopuszczalny 25 µg/m3, a poziom dopuszczalny powiększony o margines tolerancji dla 2012 r. 27 µg/m3.

Największą emisję pyłów powoduje spalanie węgla w starych i często źle wyregulowanych kotłach i piecach domowych oraz w dużych miastach komunikacja. Spalanie odpadów w tych kotłach, które choć jest nielegalne i powoduje poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, jest praktykowane przez niektórych mieszkańców. Emisja pyłów powodowana jest również przez przemysł, szczególnie energetyczny, chemiczny, wydobywczy i metalurgiczny, ale ze względu na wysokość emitorów oraz obowiązujące przepisy prawne regulujące dopuszczalne wartości emisji, źródła te mają zwykle dużo mniejszy wpływ na jakość powietrza.

Pyły o średnicy poniżej 10 mikrometrów absorbowane są w górnych drogach oddechowych i oskrzelach. Inhalowane do płuc mogą powodować różne reakcje ze strony ustroju np. kaszel, trudności z oddychaniem i zadyszkę, szczególnie w czasie wysiłku fizycznego. Przyczyniają się do zwiększenia zagrożenia infekcjami układu oddechowego oraz występowania zaostrzeń objawów chorób alergicznych np. astmy, kataru siennego i zapalenia spojówek. Nasilenie objawów zależy w dużym stopniu od stężenia pyłu w powietrzu, czasu ekspozycji, dodatkowego narażenia na czynniki pochodzenia środowiskowego oraz zwiększonej podatności osobniczej. Drobne frakcje pyłów mogą przenikać do krwioobiegu, a dłuższe narażenie na wysokie stężenia pyłu może mieć istotny wpływ na przebieg chorób serca (nadciśnienie, zawał) lub nawet zwiększać ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe, szczególnie płuc. Nowe dane świadczą o ujemnym wpływie inhalowanego pyłu na zdrowie kobiet ciężarnych oraz rozwijającego się płodu (niski ciężar urodzeniowy, wady wrodzone, powikłania przebiegu ciąży).

Pyły o średnicy poniżej 2,5 mikrometra (tzw. pyły drobne) absorbowane są w górnych i dolnych drogach oddechowych i mogą również przenikać do krwi. Podobnie jak pyły z grupy PM10 mogą powodować kaszel, trudności z oddychaniem i zadyszkę, szczególnie w czasie wysiłku fizycznego.

#2

Nie trzeba robić żadnych pomiarów, wystarczy przejechać przez centrum Dębe i nos wszystko wyczuje. Od tego powietrza można różnych chorób dostać. Czy Gmina może coś zrobić z paleniem śmieci i innych starych gumowców?
Ale muszę przyznać, że bardzo ciekawe dane.

#3

Sądzę, że realna droga to gazyfikacja gminy. Pierwszy krok, ku drodze do czystego powietrza, został już wykonany: ustawa śmieciowa. Niektórzy mieszkańcy nie muszą pozbywać się już śmieci i oszczędzać na opłacie.
Kolejny to gaz sieciowy. To w dużym stopniu przyczyni się do ograniczenia palenia węglem i śmieciami. Później są już małe bitwy jak: reszta co będzie paliła śmieciami: ,a bo opony po zimie zostały’’ i kominki. Choć tych drugich jest mało i często wykorzystuje się granulat drzewny, który nie stanowi już takiego problemu.

#4

Gazyfikacja to pieśń przyszłości. Na teraz najważniejsze byłoby nauczenie palenia w kotłach. Większość ma zapewne tanie kotły górnego spalania a w nich trzeba umieć palić. Przy prawidłowym spalaniu można uzyskać oszczędność paliwa jak i uzyskać “czystsze” spaliny. Zapraszam na stronę:
Czyste ogrzewanie

#5

Czy to jest tak, że górnym spalaniu (kocioł ręczny) nie można podkładać węgla? Za każdym razem trzeba rozpalać od nowa?

#6

Jak mówi @pprokopc, wystarczy przestawić się na górne spalanie ale do tego trzeba zrobić podobną kampanię jak z czadem.

#7

Tak, to niestety minus. Ale myślę, że da się przyzwyczaić, wyczuć ile wrzucić aby starczyło np. na 12 godzin.
Niestety, tak często bywa, że nie ma nic za darmo :wink:

#8

Górne spalanie - nie wiem o co kaman:) ale ostatnio zwróciłam sąsiadce uwagę, ze coś ma nie tak z piecem, bo czarny dym leci jej z komina a ona na to, ze zaraz przestanie, bo właśnie skończyła palić UBRANIA. no koments

#9

Jeśli sztuczne to niczym się to nie różni od palenia opon.

#10

A wiecie może jak dużo jest chętnych do gazu ziemnego? Bo ja jestem chętna, składałam wniosek do gminy, składałam wniosek do Gazowni Warszawskiej, która zarządza tymi terenami,ale jak piszecie, to przyszłość. W gazowni mi odpowiedzieli, żeby kontaktować się z nimi może za rok, to będzie więcej może wiadomo. Na razie nitka zatrzymała się przed wiaduktem i nie ruszy, bo to bardzo duża inwestycja, a jak nie będzie dużo chętnych do podłączenia, to im się to nie opłaca.
Myślicie, że gmina dysponuje danymi, ile osób jest chętnych? Ja na razie postawiłam zbiornik na gaz płynny. Ale nie odpuszczę tego tematu, tylko pytanie, ile osób jest tak zainteresowanych jak ja :slight_smile:

#11

Gaz płynny, po oleju, to jedno z najdroższych paliw. Koszt ogrzania domu gazem płynnym jest podobny jak grzania prądem w drugiej taryfie. Przy ogrzewaniu podłogowych więcej osób decyduje się na prąd. Taniej i bezpieczniej. Pewnie jak w szeroko pojętym internecie wpiszesz porównanie to coś znajdziesz na ten temat.

#12

Raczej niewielu, choć to się powoli zmienia dzięki droższemu węglu. Pamiętam, że kiedyś w Górkach wiele osób rezygnowało z podłączenia się do gazu sieciowego z uwagi na koszty przyłącza i potencjalne wyższe opłaty niż przy tanim węglu.

#13

Ber-64, ok, dzięki za te uwagę, ale nie pytałam o to, który sposób ogrzewania domu jest tańszy, tylko że interesuje się podprowadzeniem gazu ziemnego do Dębego i kiedy to nastąpi. Pozdrawiam i zdrowia w tych jakże “grypowych” czasach.

#14

Rzuć okiem na Strategią Zrównoważonego Rozwoju Gminy Dębe Wielkie do roku 2026. Tam znajdziesz informację o gazyfikacji gminy.

#15

Czytałem, napisane jest tam tylko, że to jest słaba strona - gazyfikacja. Jest to wpisane w strategii bez podanych kosztów. Nie wiem jak to należy rozumieć.

#16

Wiecie co :slightly_smiling:

póki nie będzie ogrzewania gazowego to zawsze jakiś tam Pan Józek będzie palił kaloszami… bo tam było z dziada pradziada… no i taniej przeciez…

#17

Mam pompę cieplną. Nie zanieczyszczam powietrza a Gmina ma mnie w dupie.

#18

To jest problem ogólnopolski. Nasza gmina nie jest tu wyjątkiem. Wiem, że w tym roku będą działania kontrolne i wymuszeniem wejścia do kotłowni - bez tego ani rusz. A na zachętę dopłaty do kotłów.

Pompa cieplna nie jest też bez winy, prąd trzeba wyprodukować a obecnie najwięcej pozyskujemy go z paliw kopanych.

#19

:slight_smile:

Te osoby, które poważnie myślą o środowisku nie wybiorą pompy. Pójdą w kierunku innych zdecydowanie lepszych źródeł jak pierwsza z brzegu fotowoltanika. Może obecnie średnio opłacalna ale to jest czysta energia. Prąd w 80% robimy z węgla, czyli taka pompa spala węgiel tylko w innym miejscu. Nie ma co się czarować.